Bardzo często dostaję pytanie jaki tablet wybrać?”. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem tabletu graficznego dla siebie lub kogoś bliskiego, mam nadzieję, że ten post Ci trochę pomoże.

Na początku powinieneś się zastanowić, do czego dokładnie tablet ma Ci służyć i jaki masz budżet. Musisz też pamiętać, że tablet to jedynie narzędzie, które nie pomoże jeśli masz braki w warsztacie rysunkowym, ale może zachęcić do tego, aby taki warsztat rozwijać :) Sam sprzęt to jeszcze nie wszystko, ważny też jest program graficzny, jakiego używasz, bo każdy ma inne możliwości i pozwala uzyskać różne efekty.

Pamiętaj, że potrzeby przyszłego użytkownika tabletu są baaardzo różne. Ja wykorzystuje tablet do rysowania w Photoshopie, korzystam z niego na co dzień przez kilka godzin, dlatego mogę powiedzieć, że eksploatuje sprzęt na maxa. Oprócz rysowana używam go też do precyzyjnych czynności takich jak szparowanie zdjęć, w pracach bardziej webowych (czyli wycinanie obiektów z tła zdjęcia). Gdy korzystam z innych programów Adobe, takich jak InDesign czy Illustrator, tabletu używam bardzo sporadycznie. Posiadam też Ipada, na którym rysuje w programie Procreate.

TABLETY BEZEKRANOWE:

Myślę, że tego rodzaju tablety, będą odpowiednie dla osób początkujących i dla takich, które jeszcze nie wiedzą, czy tablet jest im na pewno potrzebny, czy po jednym użyciu schowają go z powrotem do pudełka. Dlatego, jeśli zastanawiasz się np. nad kupnem tabletu dla swojego dziecka, ale nie chcesz inwestować dużo pieniędzy, bo nie jesteś pewien czy nie znudzi się ono po dwóch tygodniach, to też rekomenduję zakup tabletu bezekranowego na początek. Jeśli jesteś grafikiem lub fotografem, który nie bardzo umie rysować, ale np. chciałbyś mieć możliwość precyzyjnego wycięcia zdjęć, to też taki tani tablet mógłby w zupełności wystarczyć. Plusem takich tabletów na pewno jest cena (są to koszty poniżej 1000 zł) oraz to, że można je podłączyć praktycznie do każdego komputera bez większych obaw, że coś nie będzie działało. Są też poręczne i łatwo je przenosić, bez obaw, że np. ekran rozbije się w transporcie (bo go nie mają). Minusem jest to, że nie widzimy bezpośrednio tego, co rysujemy, tylko patrzymy na ekran naszego komputera (do czego moim zdaniem da się łatwo przyzwyczaić). Przekłada się to na mniejszą precyzyjność pracy, ale nadal jest to nieporównywalnie lepsza opcja niż praca myszką.

TABLETY Z WYŚWIETLACZEM:

Tablety z wyświetlaczem, to już wyższa półka cenowa, więc jeśli myślisz bardziej na poważnie o rysowaniu, bądź po prostu masz kasę, to zainwestuj właśnie w taki sprzęt. Dużym plusem jest precyzyjność pracy, którą zyskujesz właśnie dlatego, że bezpośrednio pod piórkiem widzisz co rysujesz (jak przy rysowaniu ołówkiem na kartce). Minusem jest to, że musisz sprawdzić czy Twój komputer jest w stanie współpracować z tabletem, bo może okazać się że potrzebujesz np. lepszej karty graficznej, nie masz odpowiedniego wejścia żeby go podłączyć, bądź jest za słaby (tutaj trzeba poczytać parametry, bądź skonsultować się z kimś kto zna się trochę na komputerach, jeśli sam takiej wiedzy nie posiadasz). Przydało by się też miejsce do pracy (biurko), bo trzymanie tabletu na kolanach może okazać się niewygodne albo niemożliwe.

KRÓTKA RECENZJA MODELI KTÓRYCH UŻYWAŁAM:

WACOM BAMBOO

Pierwszy tablet, z jakim miałam styczność to WACOM BAMBOO w rozmiarze S. Kupiłam go na studiach, ok. 2010 roku i nawet jak na tamte czasy była to najniższa półka cenowa. Służył mi przez całe studia i uważam, że był to wtedy naprawdę dobry zakup. W tamtym czasie firma Wacom umożliwiała studentom zakup tabletu w promocyjnej cenie, po weryfikacji legitymacji studenckiej (być może nadal tak jest). Nie pamiętam dokładnie ile kosztował, ale było to w granicy 200zł. Mam go do dzisiaj i raczej sprzedawać nie chce, jest to mój tablet awaryjny, który często pożyczam.

Plusy:

  • cena
  • nie ma wymogów sprzętowych
  • mobilny
  • zgrabny i solidnie wykonany
  • bezprzewodowe piórko

Minusy:

  • dla niektórych osób może być za mały
  • mało precyzyjne rysowanie
  • brak wyświetlacza

 

 

WACOM CINTIC 13

Gdy uczelnia, na której ówcześnie pracowałam zaopatrzyła się w WACOM CINTIC 22, który kosztował wtedy ok. 10 000 zł :D stwierdziłam, że chce taki mieć XD. Żyłam w przeświadczeniu, że WACOM to jedyna słuszna firma produkująca tablety, o czym trąbił cały internet, a skonsultować się nie bardzo miałam z kim. Oczywiście nie było mnie na niego stać, więc kierując się zachwytem, po wyliczeniu wszystkich oszczędności kupiłam jego mniejszą i gorszą wersję – czyli CINTIC 13. Od razu pojawiły się problemy, których nie przewidziałam, bo akurat na sprzęcie komputerowym nie znam się zbyt dobrze. Okazało się, że mój komputer potrzebuje karty graficznej, której nie posiadał, no więc do tej strasznej kwoty tabletu (który wtedy kosztował jakieś 4500 zł) musiałam jeszcze doliczyć koszt karty graficznej. Oczywiście do tabletu ekranowego po zwykłym trzeba się przyzwyczaić, ale gdy to już się stało, cieszyłam się komfortem pracy. Komfort pracy się polepszył, ale nie obyło się bez przykrych niespodzianek. Cały czas miałam problem z sypiącymi się sterownikami – piórko lubiło się wyłączać i odmawiać pracy. Gdy tablet podczas pracy komputera został wyłączony, piórko nie aktywowało się, aż do restartu komputera. Nie byłoby to aż tak uciążliwe, gdyby nie fakt, że kabel zasilający często się wypinał przy najmniejszym ruchu :( Do tego wszystkiego przyczyniał się jeszcze fakt, że tablet został wyposażony w najgorszą podstawkę jaką w życiu widziałam, przez co cały czas z niej zjeżdżał. Więc całość wyglądała tak: tablet podczas rysowania zsuwa się z podstawki, po czym następuje rozpięcie kabla zasilającego, co powoduje dezaktywacje piórka :D trzeba wtedy zapisać swoją pracę i restartować komputer. Udało mi się część tych problemów rozwiązać, gdy zmieniłam komputer (przestały się sypać sterowniki) oraz zakupu lepszej podstawki od marki HUION za 250 zł. Został tylko problem czułego kabla, który trochę mniej już szalał, gdy tablet stał już sobie stabilniej na biurku. Rysowanie w innym miejscu niż biurko było nierealne. Sprzedałam go, a osoba która go kupiła nie odnotowała tychże problemów :D więc może wychodzi na to, że za bardzo się wiercę przy rysowaniu.

Plusy:

  • bezprzewodowe piórko
  • wielkość ekranu wystarczająca do  komfortowej pracy
  • możliwość precyzyjnego rysowania

Minusy:

  • cena
  • beznadziejna podstawka
  • jakość wykonania nieadekwatna do ceny
  • kabel rozpinający się
  • problemy ze sterownikami
  • brak mobilności
  • trzeba sprawdzić wymagania sprzętowe, aby tablet działał na Twoim komputerze

 

HUION Q11K

W międzyczasie przygód z Wacomem, zaczęłam pracować jako grafik ilustrator, gdzie do dyspozycji miałam bezekranowy tablet HUION Q11K. Było to moje pierwsze spotkanie z tą marką.W momencie, kiedy piszę ten post, kosztuje on ok. 500 zł. Muszę przyznać, że po przyzwyczajeniu się już do tabletu ekranowego miałam pewne obawy, jak mi się będzie rysowało znowu na zwykłym, który był trochę większy od Wacoma Bamboo, opisanym na początku posta. Na szczęście nie było drastycznego skoku, a na Huionie pracowało się całkiem przyzwoicie. Oczywiście znowu zaczął mi doskwierać brak precyzji w rysowaniu, a motyw z odpinającym się kablem pojawił się również tutaj. Tym razem zakleiłam wtyczkę taśmą izolacyjną i problem zniknął :D W sumie pracowałam na nim jakieś 1-1,5 roku, i uważam, że jak na tablet bezekranowy spisywał się on bardzo dobrze. Model ten wymagał ładowania piórka co jakiś czas, co nie było jakoś bardzo uciążliwe.

 

 

 

Plusy:

  • wielkość ekranu wystarczająca do  komfortowej pracy
  • cena
  • mobilny
  • nie ma wielkich wymogów sprzętowych
  • brak problemów ze sterownikami
  • dość solidnie wykonany

Minusy:

  • rozpinający się kabel
  • trzeba co jakiś czas ładować piórko
  • brak ekranu, to brak precyzji

HUION Kamvas Pro 16

 


Kolejnym tabletem, którego używałam był HUION Kamvas pro 16. Po testowanu go przez rok zdecydowałam się na sprzedanie swojego domowego Wacoma i kupieniu sobie również do domu tego modelu. Okazało się, że jest on dla mnie najodpowiedniejszy i przystępny cenowo. Jest to tablet z ekranem, który kosztuje ok. 2000 zł. Czyli prawię o połowę mniej niż dałam za wacoma, a komfort pracy nieporównywalnie lepszy. Większość interetu nadal twierdzi, że Wacom to jedyna prawilna firma, jednak ja na razie przerzucam się na Huiona (to nie jest niestety artykuł sponsorowany), być może kolejne modele Wacoma są super, jednak dla mnie odpowiedniejszy okazał się Huion. Tablet ten ma drobną wadę: przy jednym komputerze, na którym pracuje jest problem ze sterownikami, dlatego przy każdym jego włączeniu muszę tablet restartować (w komputerze domowym nie mam tego problemu), ale nie jest to aż tak bardzo uciążliwe. Innych wad, póki co nie stwierdziłam.

 

 

Plusy:

  • wielkość ekranu wystarczająca do  komfortowej pracy
  • cena
  • solidnie wykonany
  • porządna podstawka
  • bezprzewodowe piórko, którego nie trzeba ładować
  • możliwość precyzyjnego rysowania

Minusy:

  • mało mobilny
  • trzeba sprawdzić wymagania sprzętowe, aby tablet działał na Twoim komputerze

 

IPAD PRO

Ipad pro to marzenie każdego dziecka, które ogląda Tik Toka 😀 Ipad to nie jest typowy tablet graficzny, ponieważ do jego użytkowania nie potrzebujemy już komputera, jest on samoistnie istniejącym sprzętem, chyba że posiadacie komputer firmy MAC, to w takim wypadku można te urządzenia ze sobą łączyć. Przez to, że jest to samowystarczalna maszyneria, cena też jest odpowiednio wysoka. Ja posiadam Ipad Pro 12,9  i jest to tablet dedykowany ilustratorom. Najbardziej rekomendowanym programem graficznym dla Ipada jest Procreate (jednorazowo płatny), który naprawdę warty jest zainteresowania, ponieważ w mojej opinii jako jedyny potrafi tak dobrze imitować rysowanie „analogowe” ołówkiem po kartce. Na żadnym sprzęcie wcześniej nie udało mi się zbliżyć do takiego efektu (program ma też swoje wady, ale to już innym razem). Można go też zabierać ze sobą wszędzie i rysować, gdzie macie na to akurat ochotę.  Jednak do pracy projektowej w mojej opinii już się tak dobrze nie nadaje, ponieważ programy jak Photoshop czy Illustrator nie działają na nim tak dobrze, jak na zwykłym komputerze. Nie wyobrażam sobie mieć tylko Ipada zamiast zwykłego komputera niestety. Nie chcę rozpisywać się na temat tego sprzętu, ponieważ miałam styczność tylko z tym jednym modelem, a recenzji Ipada w internecie jest mnóstwo. Jeśli zastanawiasz się nad kupnem takiego tabletu, polecam oglądnąć filmik Kingi z kanału „Dziewczyny też grają”, gdzie w bardzo wyczerpujący sposób omawia ów sprzęt, pod kątem miłośników rysowania. Nie polecam zakupu Ipada jako zachciankę dla dziecka, chyba że Cię na to stać i cena nie jest problemem.